Aglomeracja

Protest ratowników medycznych

Protest ratowników medycznych (8)  Foto: ADAM SZACH

Ratownicy medyczni rozdawali dziś na ulicach Poznania ulotki informując o swojej trudnej pracy i niskich wynagrodzeniach. Na ręce wojewody Wielkopolskiego złożyli także pismo – protest. Akcja jest częścią ogólnopolskiego protestu ratowników medycznych.

Pomimo ogromnej odpowiedzialności i ciężkiej pracy załoga karetki pogotowia zarabia bardzo mało, zazwyczaj poniżej 2 tysięcy na umowie o pracę. Często jednak pracownicy zatrudniani są na umowach śmieciowych, zmuszeni do brania godzin nadliczbowych, by zapewnić sobie godne wynagrodzenie.

Ratownicy wierzą w poparcie obywateli dla ich protestu. W tej chwili ratownicy pracują po 400 godzin i więcej po to, żeby związać koniec z końcem. Dotychczasowa walka o podwyżki nie przynoszą rezultatu. Domagają się 800 zł podwyżki od teraz, a docelowo, 1600 zł. Rząd jednak proponuje im połowę tej kwoty.

Użyte w artykule zdjęcia: Adam Szach

Koronawirus

3 komentarzy

kliknij by dodać komentarz

  • Jak się nie podoba to się zwolnić a nie protestować. W ogóle nie rozumiem tej mody w Polsce. Inny chętnie przygarneliby taka pracę właśnie za taką pensje. Widać to pracownicy mają teraz więcej do powiedzenia niż pracodawcy. Strasznie odpowiedzialne blokować karetki i wykorzystywać je do protestu w tym momencie mogły być potrzebne gdzieś indziej. No ale pewnie trudna praca za marne pieniądze. …..

  • Karetki były przejazdem a oznaczone są tam codIennie. Na głupie komentarze typu “jak się nie podoba niech się zwoln”i nawet nie reaguje. Ciekawe co by było gdyby nagle zabrakło ratowników i karetki stały by puste… Głupie gadanie.

  • “Inny chetnie przygarneliby taka pracę właśnie za taką pensje” – nie każdy jest w stanie uzyskać dyplom trudnego kierunku studiów, jakim jest ratownictwo medyczne (na pewno nie ktoś, kto kaleczy polszczyznę w takim stopniu, jak autor cytatu), nie każdy jest w stanie udźwignąć zakres odpowiedzialności i samodzielności, z jakimi wiąże się wykonywanie tego zawodu; nie każdy jest zdolny do podejmowania bez namysłu decyzji, od których zależy ludzkie życie; nie każdy potrafi podołać obciążeniom psychicznym i fizycznym, na które są narażeni ratownicy medyczni: ekstremalny stres, wysiłek, praca zmianowa, codzienne narażenie na agresję i przemoc. To nie jest zawód dla każdego, i na pewno nie jest to zawód, który można wycenić jak pracę na kasie w biedrze czy zbieranie truskawek.