Slow jogging dla tych, co nie lubią biegać

Autor: bigbiciq. Poznań, 9 Maja 2014

Wings For Life Poland - Poznań 04.05.2014 r. Foto: LepszyPOZNAN.pl / Paweł RychterPrzyroda zbudzona z zimowego letargu zachęca człowieka do ruchu. Jedni wybierają spacery, inni jazdę na rowerze czy bieganie. Są też tacy, którzy w życiu nie zamienią fotela na aktywność fizyczną, którą kojarzą z męczarnią i „wypluwaniem płuc”. A przecież ruch to zdrowie. Jest przyjemnością przekładającą się na wszystkie sfery życia. Ważne jest, by na początku nie forsować organizmu.

Biegać może każdy – młody, stary, chudy czy gruby. W zasadzie nie ma żadnych przeciwwskazań do joggingu, choć wyjątek stanowią urazy układu kostnego lub ostra niewydolność któregoś z organów. Na korzyść biegania przemawia nie tylko fakt, że jest to najtańsza forma aktywności ruchowej, ale też jej dostępność. Biegać można o każdej porze dnia – w zależności od obowiązków i chęci. Jednym z ograniczeń w praktykowaniu joggingu może być pogoda.

Biegania nie można zacząć ot tak – wyjść do parku i przebiec kilkanaście kilometrów. Mariusz Jasiński, biegacz i ultramaratończyk podkreśla, że „na samym początku dobrze jest skorzystać z porad specjalisty czy też podjąć edukację poprzez książki. To pozwoli uniknąć błędów, które najczęściej popełniają początkujący biegacze. Te z kolei mogą spowodować dojście do wniosku, że bieganie nie jest dla mnie. A jest dla każdego, pod warunkiem, że robi się to świadomie i w zgodzie ze sobą”. Głównymi błędami są: brak systematyczności, nieodpowiednia dieta i strój, ignorowanie bólu, a nawet zbyt wysokie wymagania biegacza. „Najważniejsze to zadać sobie pytanie, jaki jest cel biegania? Nie brać na siebie dużego bagażu odpowiedzialności na samym początku. Cel powinien być osiągalny i dopasowany do naszego trybu życia” – zaznacza Mariusz Jasiński.

Bieganie w Polsce stało się modne. W lasach, parkach, a nawet na miejskich ulicach coraz częściej można spotkać miłośników tego sportu. Przybywa także fanów nieco wolniejszego biegania, czyli slow joggingu, których można spotkać wszędzie. Truchtają z uśmiechem na twarzach, w tempie tak wolnym, że wyprzedzają ich nawet spacerowicze. Ten rodzaj aktywności sprzyja nie tyle utracie zbędnych kilogramów i zdrowej sylwetce, ile ma dobroczynny wpływ na kondycję umysłową biegacza. Jak zaznacza Anna Sierpowska „dzięki temu, że poruszamy się wolno — około 4 km/h — harmonizujemy ruch z oddechem i pracą naszego ciała. Ruszamy się delikatnie, całym ciałem, poruszając wszystkimi mięśniami, sprawiając, że ożywają. Przez co zwiększa się odporność organizmu i jego wydolność aerobowa”.

Slow jogging przybył do Polski z Japonii. Jego prekursorem jest prof. Hiroaki Tanaka z Uniwersytetu Fukuoka, który zaznacza, że wolne bieganie — co ważne z uśmiechem — daje tyle samo korzyści, a nawet więcej, niż szybki bieg. Jak twierdzi profesor Tanaka ważne, by „pamiętać, jak funkcjonują nogi. Uprawiając slow jogging, powinno się lądować na śródstopiu, miękko, wykorzystując naturalne amortyzatory stóp, które działają jak sprężyny”. Biegając w ten sposób nie obciążamy organizmu, nawet jeśli będziemy truchtać codziennie po pół godziny.

W żadnej dyscyplinie sportowej początki nie należą do przyjemnych. Nie można się jednak zniechęcać na samym wstępie. Efekty ćwiczeń, można zauważyć dopiero po pewnym czasie, ale jeśli się wytrwa – sport stanie się przyjemny i wynagrodzi nas lepszym samopoczuciem oraz funkcjonowaniem organizmu.

Źródło: netpr*

Koronawirus

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Komentarze (Slow jogging dla tych, co nie lubią biegać)

  1. Zapraszam na slowjoggingowe biegania w Rokietnicy i Poznaniu 🙂 ==>snailjogging.pl