Poznań cośtam, cośtam

Autor: bigbiciq. Poznań, 25 Października 2013

Poszedłem pożegnać stary dworzec. Ale skoro już znalazłem się w okolicy tego coś co ma zastąpić wysłużoną halę dworca, to postanowiłem zwiedzić ten przybytek. Osobie, która wytłumaczy mi co autor oznakowania miał na myśli stawiam duże piwo.

Jak można przy wejściu wskazywać kierunek wyjścia. Ja rozumiem, że wzorem amerykanów – ich trzeba ostrzegać, że kawa w kubku jest gorąca. Ale wydaje mi się, że jeszcze z edukacją w Polsce nie jest tak źle, żeby trzeba było mi wskazywać drzwi przy drzwiach. Wszedłem do środka stoję przed ruchomymi schodami i…. nie wiem gdzie iść. Chciałbym na dworzec PKP, ale znaki niestety nie pomagają. Mogę wyjść na miasto, z którego dopiero przyszedłem, ale inną drogą. Mogę pójść na tramwaj, albo na PKS, który pojawi się tam dopiero w połowie przyszłego miesiąca.

W całym centrum panuje bałagan informacyjny – raz kierują mnie na dworzec PKP, innym razem na perony 1-6, innym razem na perony 1-3. I powiem szczerze zgłupiałbym gdybym nie mieszkał tutaj od urodzenia. Naprawdę zwiedziłem kilka światowych stolic i nigdy nie miałem problemu z poruszaniem się po obcych miejscach. Ale tutaj, to trzeba pójść na studia dokształcające.

Prosta sprawa trafienie do toalety zamienia się w nie lada wyzwanie. Niby znaczki są, ale ktoś mądry postanowił żeby były podobne do wind 🙂 i zaczyna się nerwowe przebieranie nóżkami. Ciekawiej jest jak staniemy przed interaktywnym ekranem i klikniemy w “Komunikację”. Nie wiem skąd pomysł tego obrazka, ale ja nadal nie wiem jak dojść na przystanek.

Generalnie pastwić się nad leżącym nie ma już co. Ale dziennikarska rzetelność wymaga odnotowania tego typu zaniedbań w imię otwarcia Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego. Zintegrowanego tylko z nazwy i to chyba tylko z centrum, ale handlowym.

YouTube Preview Image
Koronawirus

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.