Łazarz

Pogotowie Gazowe w nocy? Powinno pracować

Licznik gazu  Foto: lepszyPOZNAN.pl / tab

Licznik gazu Foto: lepszyPOZNAN.pl / tabPogotowie Gazowe to jedna z tych służb, do których dzwonimy w pierwszej kolejności, gdy na przykład ulatnia się gaz, bądź zostaje zniszczona instalacja gazowa. Na ogół reaguje bardzo szybko, dzięki czemu cieszy się zaufaniem. Niestety zdarzają się również w tej instytucji wpadki.

Jak informuje na swoich stronach PGNiG Pogotowie Gazowe prowadzi całodobowy dyżur i jest przygotowane do natychmiastowej interwencji w przypadku ulatniania się gazu, a wszystkie zgłoszenia dotyczące interwencji Pogotowia Gazowego są rejestrowane.

Nieco inaczej wyglądała sprawa podczas próby zgłoszenia przez czytelniczkę portalu lepszyPOZNAN zniszczenia licznika gazu w jednej z kamienic na Łazarzu.

Niestety wielokrotne próby połączenia się z Pogotowiem Gazowym między 3:00 a 4:00 zakończyły się niepowodzeniem, bo nikt nie odbierał telefonu. O całym zdarzeniu została powiadomiona policja. Na miejsce przyjechali strażacy, którzy sprawdzili szczelność uszkodzonego licznika. Także policja i Straż Pożarna próbowała skontaktować się z Pogotowiem Gazowym. Również bezskutecznie. Jak to możliwe, by telefon alarmowy 992 nie był dostępny??? – denerwuje się czytelniczka. O całej sprawie pisaliśmy w niedzielę tutaj.

O wyjaśnienie poprosiliśmy przedstawicieli PGNiG, którzy sprawdzili tą sytuację.

Wobec zaistniałej sytuacji sprawdzono listę połączeń telefonicznych w nocy z 23 na 24 marca i stwierdzono zaniedbanie ze strony Dyspozytora Pogotowia Gazowego – informuje Beata Dreger z Wielkopolskiej Spółki Gazownictwa – w stosunku do pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne.

Najświeższe informacje z Łazarza znajdziesz zawsze na portalu lazarz.pl:

2 komentarzy

kliknij by dodać komentarz

  • od 2015 roku proacownicy pogotowia gazowego maja pełnić dyżury domowe pod telefonem ,
    w przypadku wezwania pracownik mieszkajacy oddalony od placówki pogotowia np 35 min drogi musi (ubrać się i dojechać do placówki po sprzęt – czyli po samochód z odpowiednim wyposarzeniem ) i dojechać pod adres – gdzie zgłaszano awarie
    …… LUDZIE TO ZAJMIE DO 1,5 GODZINY lekko mówiąc ……
    POWODZENIA ….. MOŻECIE NADAL NARZEKAĆ – a jak się będzie coś działo to dzwońcie prosto po policje i straż pożarną ( licząc, że oni nie pełnią dyżurów domowych pod telefonem )