Komunikacyjny horror zaczął się przed 15:00

Autor: irag. Poznań, 20 Października 2011

Most Lecha w Poznaniu Foto: lepszyPOZNAN.pl / agTego można się było spodziewać – tworzą się korki w północnej części Poznania. Wszystko z powodu zamknięcia jednaj nitki mostu Lecha. Teraz cały ruch odbywa się tylko jedną nitką w obie strony.

Część kierowców “uciekało” już wcześniej z ulicy Lechickiej. Rezultatem są gigantyczne korki na od Ronda Śródka do Garbar. Bardzo dużo czasu stracą również kierowcy jadący od mostu Lecha w kierunku Śródki.

Korkują się także wszystkie dojazdy na most Lecha. Samochody stoją na Bałtyckiej, Prymasa Hlonda (tzw. Nowe Zawady), Serbskiej i Lechickiej.

Kto to to wymyślił??!! – denerwował się kierowca TIR’a, którego zapytaliśmy jak długo jedzie. Okazało się, że dojazd w okolice mostu Lecha ze skrzyżowania Gdyńskiej i Bałtyckiej zajął mu niecałą godzinę. Było to około godziny 14:00, gdy można było jechać jeszcze całą szerokością mostu Lecha. Niech zamkną od razu całe miasto – mówił, a właściwie krzyczał Mirek prowadzący kolejną ciężarówkę.

Niestety most będzie zwężony przez kolejne kilka dni. Część mostu została zamknięta z powodu konieczności przeprowadzenia awaryjnych prac związanych z wymianą dylatacji oraz nawierzchni jezdni. Jeśli drogowcy nie napotkają na nieprzewidziane utrudnienia samochody będą mogły wrócić na most Lecha we wtorek (25.10) o godzinie 6:00.

Most Lecha częściowo zamknięty - ruch odbywa się tylko jedną jego nitką Foto: Google Maps / lepszyPOZNAN.pl

Koronawirus

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Komentarze (2)