Aglomeracja

Nie będzie zwężeń na wjeździe do Poznania. Będą opłaty.

Łukasz Dondajewski, Miejski Inżynier Ruchu w Poznaniu  Foto: UM Poznania

Jeszcze niedawno Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, zastanawiał się nad zwężeniem dróg dojazdowych do Poznania. Miałoby to zachęcić mieszkańców gmin otaczających miasto do pozostawienia samochodów i korzystania z komunikacji miejskiej. Pomysł ten jednak nie będzie realizowany. Zamiast zwężeń będą wprowadzone opłaty za wjazd na teren Poznania samochodów z obcymi rejestracjami. AKTUALIZACJA: cała ta informacja to nasz żart na prima aprilis. Dziękujemy wszystkim za dyskusję – okazuje się, że część dotycząca ciężarówek znalazła zwolenników. Żart wydał się chyba dość wiarygodny, bo m. in. kontaktowały się z nami inne media upewniając się, czy to prawdziwa informacja.

Łukasz Dondajewski, Miejski Inżynier Ruchu w Poznaniu Foto: UM PoznaniaPomysł ze zwężeniem dróg miał też spowodować przyłączenie się gmin naszej aglomeracji do inwestowania w transport publiczny. To pomogłoby rozwiązać problem zbyt dużej  ilości samochodów w Poznaniu. Przez media przetoczyła się jednak fala krytyki. Mało komu te projekt się spodobał.

Problem zbyt dużej ilości samochodów w stolicy Wielkopolski jednak pozostaje i trzeba szukać jego rozwiązania. W gabinecie Prezydenta miasta Poznania powstał zatem kolejny pomysł: wprowadzenia opłat za wjazd samochodów, które nie są zarejestrowane w samym mieście. To w tej chwili tylko projekt, ale będziemy chcieli wprowadzić go w życie – mówi Łukasz Dondajewski, Miejski Inżynier Ruchu w Poznaniu – w tej chwili sprawą zajęli się prawnicy, by projektowany system był zgodny z wszystkimi przepisami.

Co ważne – opłata nie będzie pobierana od wszystkich, ale tylko od tych samochodów, które są najbardziej uciążliwe dla środowiska. Opłaty wnosić będą musieli właściciele samochodów starych, które nie spełniają najnowszych norm emisji spalin. Z opłat będą zwolnieni właściciele samochodów spełniających normę Euro 4 oraz nowsze. Jak pobierana będzie opłata? Na pewno nie będzie bramek znanych z autostrad czy patroli na granicy miasta.

Zgodnie z naszym projektem wprowadzone zostaną opłaty czasowe na przykład miesięczna, półroczna i roczna – wyjaśnia Łukasz Dondajewski – po uiszczeniu opłaty właściciel otrzyma odpowiednie potwierdzenie, które trzeba będzie mieć wystawione za przednią szybą, a te kontrolować będzie Straż Miejska oraz pracownicy Zarządu Dróg Miejskich.

Nie udało nam się uzyskać informacji jak wysokie będą to opłaty. Łukasz Dondajewski unikał jednoznacznej odpowiedzi, tłumacząc, że wszystko jest w tej chwili opracowywane. Czy rzeczywiście pomysł ten rozwiąże problem dużej ilości samochodów i zanieczyszczenia miasta? Czy nie jest to tylko “skok” na bejmy? Łukasz Dondajewski przyznaje, że oprócz rozładowania nieco ruchu w mieście Miasto spodziewa się sporego zastrzyku do budżetu. Podkreśla jednak, że pieniądze te mają zostać przeznaczone właśnie na rozwój komunikacji publicznej.

Całkowity zakaz wjazdu na teren miasta będą miały duże ciężarówki. Będą one mogły dojechać tylko do magazynów i centrów logistycznych położonych na obrzeżach Poznania lub poza jego granicami. Towar do odbiorców końcowych będą mogły dostarczać tylko samochody dostawcze bądź niewielkie ciężarówki o ustalonej przez władze miasta masie własnej.

Korek gigant - widok na Estkowskiego Foto: LepszyPOZNAN.pl/gsm

2 komentarzy

kliknij by dodać komentarz

  • Opłaty to bardzo dobry pomysł, ale na razie nie ma ustawy która na to pozwala. Szkoda że to tylko prima aprilisowy żart bo to radykalnie ułatwiłoby podróżowanie po mieście.

  • Place podatki,prowadze firme,ale wam sie nudzi w pracy?,chyba palma wam ude zyla juz?,albo woda udezyla,dymisje wam zrobimy chyba,? jaja sobie robicie ?,chcecie wykonczyc male firmy,? chyba tylko,? ty dostales auto,wezme te auto chetnie za darmo