24lut16:5018:50Kopnęłabym cię, gdybym mogła | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — portret kobiety na krawędzi Kiedy A24 decyduje się na historię, która balansuje na granicy psychologicznego dramatu i surowego realizmu, wiadomo, że nie będzie to kino komfortowe.
Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — portret kobiety na krawędzi
Kiedy A24 decyduje się na historię, która balansuje na granicy psychologicznego dramatu i surowego realizmu, wiadomo, że nie będzie to kino komfortowe. Kopnęłabym cię, gdybym mogła — z nagrodzoną na Berlinale 2025 kreacją Rose Byrne — to film, który uderza prostotą i jednocześnie nie daje widzowi chwili wytchnienia. To opowieść o Lindzie, kobiecie, której codzienność rozpada się w drobny mak: córka zapada na tajemniczą chorobę, mąż znika w wirze interesów, a granice jej wytrzymałości topnieją z każdą kolejną sceną.
Głęboko osobisty dramat
Scenariusz filmu skupia się na drobiazgach dnia codziennego: kolejnych wizytach u lekarzy, nieprzespanych nocach, rosnącej frustracji i poczuciu bezradności. Reżyser/ka zręcznie unika łatwych rozwiązań — żadnych efektownych wybuchów emocji na pokaz, żadnej czarno-białej moralności. Zamiast tego dostajemy serię drobnych, precyzyjnie skomponowanych scen, które składają się na portret kobiety, której życie zamieniło się w bieg z przeszkodami, którego nie da się ukończyć.
Rose Byrne tworzy postać Lindy z oszałamiającą naturalnością i szczegółowością. Nagroda Berlinale za jej kreację nie dziwi — to aktorstwo, które nie szarżuje, a mimo to nie sposób oderwać od niego wzroku. Byrne potrafi z jednym spojrzeniem przekazać zmęczenie, gniew i matczyną bezsilność. Jej Linda nie jest ani bohaterką, ani ofiarą — to ktoś, kogo decyzje i upadki rozumiemy, choć nie zawsze z nimi zgadzamy się.
Estetyka niedopowiedzeń
A24 nadaje filmowi charakterystyczną, surową estetykę: kamera często trzyma się blisko bohaterki, wykorzystując ciasne kadry, które potęgują klaustrofobiczną atmosferę. Paleta barw jest przytłumiona — szaro-brązowe wnętrza, zimne światło klinik i szara codzienność kontrastują z rzadkimi, niemal krzykliwymi momentami intensywnego koloru, które podkreślają emocjonalne załamania Lindy.
Montowanie scen w rytmie przypominającym szybkie oddechy bohaterki sprawia, że film ogląda się jak narastające napięcie. Dźwięk i cisza odgrywają tu równie ważną rolę co obraz — szmer mieszkania, odległe rozmowy, mechaniczne odgłosy życia domowego tworzą tło, na którym odbija się wewnętrzny chaos Lindy.
Motywy i kontekst społeczny
Film nie poprzestaje na osobistym dramacie; to także refleksja nad rolą kobiety w społeczeństwie, oczekiwaniami wobec matek i brakiem wsparcia w obliczu kryzysu. Znikający mąż, zajęty pracą i własnymi planami, staje się symbolem zaniedbań systemowych — medycznych, społecznych i ekonomicznych, które zmuszają jednostki do samotnej walki. Kopnęłabym cię, gdybym mogła stawia w centrum pytanie: jak daleko może posunąć się człowiek, by zachować resztki normalności?
Drugoplanowe role i młoda aktorka grająca córkę tworzą wiarygodne, choć przerażające tło wydarzeń. Relacje rodzinne są przedstawione bez upiększeń: zdarzają się chwile czułości, jednak dominują niedomówienia i rosnące dystanse.
Siła drobnych gestów
Największą zaletą filmu jest jego wiarygodność emocjonalna. Twórcy nie stawiają na melodramat, lecz na drobne gesty i wybory: zignorowany telefon, opuszczenie stołu w połowie posiłku, krzyk stłumiony w gardle. To one budują napięcie i sprawiają, że widz zaczyna czuć fizyczne zmęczenie bohaterki — bez sentymentalizmu, ale z ogromnym współczuciem.
Kopnęłabym cię, gdybym mogła to kino wymagające, które nie przystawia łatwych etykiet ani nie serwuje pocieszających morałów. To film, który rani i zostaje z widzem na długo po napisach końcowych. Dla tych, którzy szukają w kinie głębokiego, intymnego spojrzenia na kobiecą codzienność i wytrzymałość, propozycja A24 jest pozycją obowiązkową.
Czy to kino dla każdego? Nie. Ale to właśnie w tym tkwi jego siła: jest jak szczera rozmowa, która nie zawsze kończy się zgodą, ale zawsze zostawia ślad.
Termin
24 luty 2026 16:50 - 18:50
Location
Kino Malta









![Sw Marcin Expressowa 1984 [A. Szozda] Foto: Andrzej Szozda / Cyryl Sw Marcin Expressowa 1984 [A. Szozda] Foto: Andrzej Szozda / Cyryl](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/04/6axAOA-313x168.jpg)
