08sie14:5016:50Homo sapiens? | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Homo sapiens? Guillermo Francella w szesnastu odsłonach człowieczeństwa Czy człowiek współczesny rzeczywiście zasługuje na miano Homo sapiens? A może jego rozsądek, moralność i cywilizowane obyczaje okazują się jedynie cienką warstwą, skrywającą egoizm,
Szczegóły
Homo sapiens?
Guillermo Francella w szesnastu odsłonach człowieczeństwa
Czy człowiek współczesny rzeczywiście zasługuje na miano Homo sapiens? A może jego rozsądek, moralność i cywilizowane obyczaje okazują się jedynie cienką warstwą, skrywającą egoizm, lęk i potrzebę dominacji? Na te pytania próbują odpowiedzieć Gastón Duprat i Mariano Cohn — twórcy, którzy od lat z upodobaniem przyglądają się społecznym rytuałom, klasowym podziałom oraz ludzkiej hipokryzji. Ich nowy film to satyryczna, wielowątkowa opowieść, w której jedną z najważniejszych ról odgrywa… jeden aktor. Guillermo Francella.
Francella wciela się tu w szesnaście postaci. Jest reporterem relacjonującym mundial, księdzem pracującym w dzielnicy slumsów, zamożnym przedsiębiorcą, reżyserem filmowym, neurotycznym intelektualistą i prezydentem elektiem. Każdy z tych bohaterów pochodzi z innego środowiska, kieruje się innymi ambicjami i funkcjonuje w odmiennych realiach. Łączy ich jednak coś zasadniczego: wszyscy próbują odnaleźć się w świecie, w którym deklarowane wartości coraz częściej przegrywają z wygodą, statusem i własnym interesem.
Pomysł, by wszystkie postaci powierzyć jednemu aktorowi, nie jest wyłącznie efektownym formalnym żartem. Francella staje się w filmie zwierciadłem społeczeństwa. Zmienia sposób poruszania się, ton głosu, temperament i społeczny kostium, ale pod kolejnymi wcieleniami raz po raz ujawnia się ten sam gatunek człowieka: dumny, przestraszony, śmieszny i bezradny wobec własnych pragnień. Aktor może w jednej scenie budzić sympatię, by chwilę później odsłonić małość lub bezwzględność granej postaci. Ta zmienność pozwala spojrzeć na bohaterów nie jak na całkowicie odrębne jednostki, lecz jak na kolejne warianty tego samego ludzkiego doświadczenia.
Film został podzielony na szesnaście historii. Każda z nich działa jak osobna miniatura — czasem przypomina anegdotę, czasem farsę, a niekiedy gorzką przypowieść o współczesnym świecie. Duprat i Cohn wykorzystują krótką, epizodyczną formę, by bez przywiązania do jednego bohatera czy środowiska przeskakiwać między różnymi przestrzeniami społecznymi. W centrum zainteresowania znajduje się przede wszystkim klasa średnia i wyższa: ludzie przekonani o własnej przyzwoitości, inteligencji i wyjątkowości, którzy w sytuacji próby często szybko porzucają swoje zasady.
Satyra twórców nie ogranicza się jednak do wyśmiewania uprzywilejowanych. W kolejnych opowieściach pojawiają się również samotność, potrzeba akceptacji, kryzys męskości, głód uznania i pragnienie kontroli. Bohaterowie chcą być lepsi, bardziej interesujący, bardziej wpływowi — ale nie zawsze potrafią zapłacić cenę za własne ambicje. Ich dramaty są niekiedy absurdalne, lecz właśnie dlatego tak znajome. W świecie filmu przesadna sytuacja staje się sposobem na pokazanie prawdy o codzienności.
Duprat i Cohn, znani z bezlitosnego, ale zarazem komediowego spojrzenia na społeczne konwenanse, nie proponują widzowi jednoznacznej diagnozy ani łatwego podziału na winnych i niewinnych. Ich bohaterowie bywają groteskowi, lecz nie są pozbawieni ludzkiego wymiaru. Za fasadą pewności siebie często kryją się strach i frustracja, a za moralnym oburzeniem — zazdrość lub interesowność. Dzięki temu film nie jest wyłącznie katalogiem wad bliźnich. To również autoironiczne pytanie o to, ile z tych postaw rozpoznajemy w samych sobie.
Choć historie zakorzenione są w argentyńskiej rzeczywistości, ich sens szybko przekracza lokalny kontekst. Reporter, który podporządkowuje prawdę widowisku, duchowny zmagający się z rozdźwiękiem między ideałem a praktyką, artysta uwikłany w próżność czy polityk próbujący sprzedać własny wizerunek — to figury rozpoznawalne pod każdą szerokością geograficzną. W tym tkwi uniwersalność filmu. Argentyńskie realia są punktem wyjścia, ale temat stanowi człowiek jako taki: jego słabości, pragnienia i niezwykła zdolność do usprawiedliwiania własnych zachowań.
„Homo sapiens?” zapowiada się więc na film przewrotny — lekki w formie, lecz gorzki w obserwacjach. To szesnaście spotkań z różnymi twarzami współczesnego człowieka i zarazem popis aktorskiej elastyczności Guillermo Francelli. Duprat i Cohn raz jeszcze przypominają, że najcelniejsza satyra nie musi krzyczeć. Czasem wystarczy, że pozwoli nam się roześmiać — a następnie uświadomi, że śmialiśmy się także z samych siebie.
Termin
8 sierpień 2026 14:50 - 16:50
Location
Kino Malta








![Stefania Kondella 20.08.2026 [archiwum rodzinne] Foto: archiwum rodzinne Stefania Kondella 20.08.2026 [archiwum rodzinne] Foto: archiwum rodzinne](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/08/7T7xgq-313x168.jpg)

