Wielki talent z Polski zmierzy się z najlepszymi drwalami świata

Autor: bigbiciq. Poznań, 24 Maja 2019

Ryk potężnych pił mechanicznych, trzask ostrych jak brzytwa siekier, wióry latające w powietrzu, a w środku zaciętej, sportowej rywalizacji niezwykle zdolny Polak, Michał Dubicki.

Światowa elita drwali już w najbliższą sobotę, 25 maja, zmierzy się w Champions Trophy – jednych z najbardziej ekscytujących zawodów w sportach ekstremalnych. Tym razem potężnych atletów gościć będzie położony w pobliżu Goeteborga uroczy Zamek Tjoloeholm, a chłodna bryza znad malowniczego fjordu Kungsbacka ma pomóc zawodnikom we wzniesieniu się na wyżyny możliwości. Nasz reprezentant jedzie do Skandynawii z Wielkopolski, jako czarny koń zawodów.

W zawodach Stihl Timbersports występują światowej klasy drwale, wyspecjalizowani w sportowym cięciu i rąbaniu drewna. Zawody Champions Trophy składają się z czterech konkurencji, sprawdzających w równym stopniu siłę, koordynację, wytrzymałość i precyzję zawodników: Stock Saw (odcięcie dwóch równoległych krążków drewna pilarką), Underhand Chop (jak najszybsze przerąbanie kłody, na której stoi zawodnik), Single Buck (odcięcie krążka drewna olbrzymią piłą ręczną), oraz Standing Block Chop (przerąbanie siekierą pionowo stojącej kłody drewna). Powyższe konkurencje nawiązują do prac wykonywanych przez zawodowych drwali w lesie.

Na scenie w Szwecji, poza Michałem Dubickim, pojawi się 11 najlepszych zawodników z całego świata. Faworytem będzie broniący tytułu Kandyjczyk Stirling Hart, który w zeszłorocznej edycji Champions Trophy w ekscytującym finale wyrąbał sobie drogę do zwycięstwa pokonując wielokrotnego mistrza świata, Jasona Wynarda. O wygraną powalczą też czołowi drwale z Czech, Austrii, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii, oraz Stanów Zjednoczonych. Rywalizacja będzie się toczyć systemem pucharowym, w parach, z których szybszy i bardziej dokładny zawodnik awansuje do kolejnej rundy, a słabszy pożegna się z marzeniami o triumfie. Pomiędzy konkurencjami i rundami nie ma czasu na odpoczynek. Najlepsi muszą być przygotowani na ekstremalny wysiłek i mierzenie się z potężnymi kłodami – i coraz silniejszymi rywalami – co kilka minut przez blisko półtorej godziny. Dlatego też Champions Trophy jest uważane za ostateczny test mocy i najbardziej ekstremalne wyzwanie w zawodach z serii. Kulminacją emocji będzie wielki finał, w którym – mamy nadzieję – wystąpi również niezwykle szybko zmierzający na szczyt w sportowym cięciu i rąbaniu drewna strażak-ochotnik z Wielkopolski.

Dla pochodzącego z Konar k. Rawicza Michała Dubickiego zeszłoroczna edycja Champions Trophy była pierwszą okazją do rywalizacji w zawodach tej rangi. Polak zaimponował siłą, szybkością i precyzją, dzięki czemu otarł się o podium. Ostatecznie zajął piąte miejsce, ustanawiając przy okazji rekord Europy w szybkości wykonania wszystkich czterech konkurencji. Utytułowani rywale z podziwem patrzyli na 37-letniego Polaka, który poza pracą w Ochotniczej Straży Pożarnej jest właścicielem tartaku. Jego losy są nierozerwalnie związane z drewnem od lat. Cięcie i rąbanie to dla niego pasja, którą zaraził się w dzieciństwie oglądając w telewizji zawody drwali. Teraz sam może być idolem dla młodych.

Bardzo się cieszę, że sportowe cięcie i rąbanie drewna zyskuje w Polsce coraz większą popularność i mam nadzieję dobrymi wynikami dokładać do tego kolejne cegiełki – mówi Michał Dubicki i dodaje: – Liczę na dobry wynik w Szwecji, występ w tak prestiżowych zawodach jak Champions Trophy to dla mnie wspaniała nagroda za ciężką pracę na treningach. Jestem przekonany, że nie będę tylko tłem dla najlepszych, ale rzucę im poważne wyzwanie. Siekiera już naostrzona, piła zatankowana. Nic, tylko ciąć i rąbać drewno.

Start zawodów 25 maja, przewidziany jest na godzinę 17:30. Zmagania zawodników będzie można śledzić na żywo w internecie.

Użyte w artykule zdjęcia: materiały prasowe

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.