Lech przed meczem z Legią

Autor: miarecki. Poznań, 16 Maja 2017

Cztery mecze pozostały do zakończenia sezonu. W grze o najwyższe cele cały czas pozostają cztery zespoły. Sprawa mistrzostwa rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach.

W walce o tytuł poza Lechem pozostają Jagiellonia, Lechia i Legia. Te zespoły do tej pory rywalizowały z drużynami z miejsc 5-8, a już w najbliższej kolejce dojdzie do spotkań bezpośrednich pomiędzy czołowymi ekipami. Lech zmierzy się z Legią, a Lechia na własnym stadionie podejmie Jagiellonię.

Dla poznaniaków najważniejsze jest jednak, że po porażce w finale Pucharu Polski wrócili na dobre tory. Już kilka dni później w przekonujący sposób pokonali Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 3:0, a tydzień później zdobyli trzy punkty w rywalizacji z Pogonią. – To były bardzo ważne mecze.

Teraz jednak są jeszcze ważniejsze. Po spotkaniu z Pogonią mamy zaledwie dwa dni przerwy, dlatego bardzo ważna jest regeneracja – zaznacza bramkarz Lecha, Matus Putnocky.

Dzięki zwycięstwo z Pogonią drużyna Nenada Bjelicy przedłużyła swoją serię do pięciu wygranych spotkań z rzędu. W tym okresie żaden z zespołów nie może się popisać tak dobrymi rezultatami. Legia i Jagiellonia w ostatnich pięciu kolejkach poza trzema wygranymi, dwukrotnie zremisowały, a Lechia do trzech zwycięstw dopisała remis i porażkę.

To ważne, że ostatnio wygrywamy w lidze. Budujemy w ten sposób pewność siebie. To istotne, żebyśmy teraz zwyciężali, bo nasi rywale się nie mylą. W najbliższą środę czeka nas ciekawa kolejka, bo będą to bezpośrednie mecze pomiędzy czołówką. Sam jestem ciekaw jak po tych spotkaniach będzie wyglądała tabela – przyznaje słowacki golkiper.

[źródło: materiały KKS Lech Poznań]

Użyte w artykule zdjęcia: LepszyPOZNAN.pl / Paweł Rychter
Koronawirus

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.