Sport

Nie tak grać powinien Mistrz

24. kolejka Ekstraklasy  Lech Poznań - Jagiellonia Białystok  Foto: lepszyPOZNAN.pl / Piotr Rychter

Piłkarze Jana Urbana nie zdołali podnieść się po porażce z Podbeskidziem – tym razem przegrali z z Jagiellonią 0:2. Kolejorz raził brakiem skuteczności i chaosem w obronie. W barwach Lecha zadebiutował 17-letni Kamil Jóźwiak.

Nie myśleliśmy, że takie wyniki będziemy osiągać na wiosnę. Nie możemy być zadowoleni z faktu, że przegraliśmy pierwszy mecz od września na własnym boisku. Wiem, że to musi jednak zaskoczyć i musimy być bardziej konkretni pod bramką przeciwnika – mówił po meczu Jan Urban, trener Lecha Poznań.

Poznaniakom brakowało tak samo dobrej gry w obronie jak i skuteczności w ataku. Pierwsze ostrzeżenie dla obrony Lecha przyszło już w 9 minucie kiedy Fedor Cernych znalazł się sytuacji sam na sam z Burićem. Szczęśliwie to Serb był górą w tym pojedynku. Chwilę później Kebba Ceesay świetnie zagrał piłkę w pole karne do Dawida Kownackiego, który głową próbował pokonać Bartołomieja Drągowskiego ale posłał piłkę ponad poprzeczkę. Później swoją szansę zmarnował Szymon Pawłowski. W 26 minucie z rzutu rożnego piłkę w pole karne posłał Vassiljev. Wpierw z linii wybijał ją Karol Linetty, ale po chwili celnym strzałem poprawił Igors Tarasovs. Poznaniacy próbowali przełamać wynik ale jednak nie potrafili tego zrobić – nawet Kownacki miał problemy z trafieniem w światło bramki. W 39 minucie sędziego po faulu Linettego, w polu karnym, podyktował rzut karny, który wykorzystał minutę później Piotr Tomasik ustanawiając wynik mecz na 0:2.

Druga połowa meczu mimo wprowadzenia nowych zawodników nie przyniosła zmiany wyniku. Oddać trzeba zawodnikom, że walczyli ale mimo wszystko brakowało im skuteczności i chyba trochę wiary w możliwość zmiany wyniku.

Koronawirus

1 komentarz

kliknij by dodać komentarz