NA KŁOPOTY… NAPADZIK

pistolet  Foto: sxc

pistolet Foto: sxcProblemy finansowe ma wiele osób. Jak się okazuje wiele jest również sposobów, by w takich trudnych sytuacjach sobie poradzić. Jednym z nich jest dobrze znany z westernów napad. Niekoniecznie na bank.

Pracująca w kolekturze gier losowych na ulicy Bukowskiej kobieta została napadnięta ostatnio aż dwukrotnie. Opowiedziała policjantom ze szczegółami przebieg zdarzenia. Wyjaśniła nam, że w czasie otwierania drzwi do kolektury ktoś do niej podbiegł, wepchnął do środka i ukradł pieniądze – relacjonuje jeden z policjantów – twierdziła, że mężczyzna był zamaskowany, miał na głowie kominiarkę. Napastnik ukradł torebkę, a wraz z nią  kilka tysięcy złotych utargu, z kilku ostatnich dni. Zginąć miały również losy – zdrapki.

Policjanci z wydziału kryminalnego po przeanalizowaniu zeznań kobiety stwierdzili, że były ona zupełnie nielogiczne. Okazało się również, że ta sama kobieta w październiku ubiegłego roku zgłosiła podobny napad i kradzież firmowych pieniędzy. Wówczas napastnik miał grozić jej nożem.

Policjanci ustalili również, że kobieta wielokrotnie pożyczała pieniądze od różnych osób, a jej długi były coraz większe. Nie płaciła także od długiego czasu czynszu za mieszkanie. Zaczęliśmy mieć wątpliwości co do wiarygodności zgłaszającej – wyjaśnia policjant – szybko ustaliliśmy, że zarówno teraz, jak również w październiku ubiegłego roku kobieta wymyśliła napady żeby pokryć niedobór w kasie. Firmowe pieniądze trafiały do jej kieszeni i miały pomóc spłacić długi. Część z nich kobieta również “inwestowała” obstawiając jedną z gier losowych.

Teraz za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz za składanie fałszywych zeznań grozi jej kara do 3 lat więzienia.

Dodaj komentarz

kliknij by dodać komentarz