III rama – realizować stare plany, czy wytyczyć nowe?

Autor: irag. Poznań, 13 Stycznia 2016

Za zamkniętymi drzwiami, bez wcześniejszych konsultacji, niektórzy radni Poznania rozmawiali ostatnio z Pawłem Szałamachą, ministrem finansów o sprawach dotyczących mieszkańców naszego miasta. Wśród omawianych projektów, na które chcieliby załatwić bejmy z Warszawy, znalazł się także wschodni odcinek III ramy komunikacyjnej. To zaniepokoiło część mieszkańców Antoninka.

Pawel Szalamacha Minister Finansów - 2016 fot. Dariusz Iwanski www.iwanski.com.pl tel. 0048 601 362 305 foto.iwanski@yahoo.com

Spotkanie z Pawłem Szałamachą odbyło się w sali Błękitnej Urzędu Miasta z inicjatywy radnych i posłów PiS w sobotę (9.01). Cytowany przez Głos Wielkopolski Michał Boruczkowski, radny PiS uważa, stwierdził że warto rozmawiać o dokończeniu budowy III ramy komunikacyjnej. Podkreślił, że przeszkodą w jej realizacji są horrendalne koszty. Może teraz jest szansa na pozyskanie tych kilku miliardów złotych – mówił przed spotkaniem w rozmowie z Głosem Wielkopolskim.

Jej wybudowanie spowodowałoby, że aby przemieszczać się między środkowymi i zewnętrznymi dzielnicami Poznania nie trzeba by było przejeżdżać przez centrum Miasta, co odciążyłoby komunikację samochodowo – autobusową, zmniejszałoby czas przejazdu na całej powierzchni Poznania, jak i obniżyłoby ilość zanieczyszczeń (smogu) wydzielanych przez auta stojące w korkach – pisał Michał Boruczkowski na swoim profilu na facebooku w piatek 8 stycznia.

Radny dodał również, że projekt budowy III ramy został zawieszony ze względu na bardzo wysokie koszty nierealne do udźwignięcia wyłącznie przez budżet miejski. Budowę jej wschodniej części biegnącej między innymi ulicą Browarną szacuje się między 6 a 9.000.000.000 złotych.

Chciałbym, byśmy jako poznańscy politycy Prawa i Sprawiedliwości, porozmawiali także o możliwości sfinansowania z budżetu centralnego dokończenia budowy III Ramy (z planowanych 36 km na razie zostały wybudowane niecałe 2 km) – napisał Michał Boruczkowski – trzymajcie za nas kciuki.

Nie będą ich raczej trzymać mieszkańcy Antoninka, którzy najbardziej chyba ucierpieliby, gdyby został zrealizowany wschodni odcinek III ramy komunikacyjnej. Oznaczałoby to odcięcie od terenów zielonych. Byłaby to kolejna “blizna” Poznania.

Antoninek

 Co najmniej nieodpowiedzialne pomysły, któregoś z Radnych Miejskich!!! – podsumował przedstawiciel Rady Osiedla Antoninek-Zieliniec-Kobylepole podczas dyskusji na profilu Antoninka na facebooku.

Wtórowali jej także mieszkańcy tej dzielnicy. Dewastacja terenów zielonych, zamknięcie lub modyfikacja tras rowerowych? Do tego relokacja kilkunastu/ kilkudziesięciu rodzin? Kogo pokopało? – pisał Andrzej. Ktoś inny stwierdził, że widmo III ramy krąży nad Antoninkiem ok kilku ładnych lat. To prawda. Swego czasu był nawet organizowany protest, a na Browarną musieli przyjechać radni. Krążą pogłoski, że część z nich nigdy nie była w tym fyrtlu i nie wiedziała za czym głosuje uchwalając projekt budowy III ramy.

Roman Bartkowiak Tej ulicy Browarnej to się uczepili “jak pijany płota”. To jakiś urbanistyczny analfabeta który nigdy nie oglądał tego w terenie.

Nawet nie zaczynajcie tego projektu. Jak tak dalej pójdzie, to się wszyscy wyprowadzą z Poznania i nie będzie miał kto jeździć tą nową trasą. Przy okazji zmaleje też ruch w centrum, więc faktycznie efekt będzie osiągnięty – napisał Piotr zabierając głos w dyskusji na fb.com/poznan.antoninek – kompletnie niepotrzebna inwestycja. Szkoda pieniędzy, natury, nerwów, ludzi, czasu. Trzeci pas na A2, tramwaje, lepsza wylotówka na Wrocław i na północ – potrzebnych inwestycji, dających pożądany efekt nie brakuje. Zostawcie to biedne, pocięte na kawałki, ciasne miasto w spokoju.

Pomysł budowy III ramy skrytykował również Włodzimierz Nowak. Podkreślił, że jest to pomysł dewastacji miasta. Ugruntowania wszystkich negatywnych działań dotychczas prowadzonych w mieście, definitywne zanegowanie kierunku rozwoju miasta Europejskiego, który nazwano w Polsce rewitalizacją.

Oto argumenty Włodzimierza Nowaka dotyczące zaniechania realizowania projektu budowy III ramy komunikacyjnej:

III rama jest archaicznym projektem. Polecam mój tekst z Wyborczej z 2009 roku. Wszędzie chciano takie budować, gdzieniegdzie zbudowano i wszędzie dzisiaj żałują. Można zrozumieć taki projekt dla 12 milionowego Paryża, ale nie dla mniejszych miast. Wszędzie żywa była nadzieja, że taki projekt jest rozwiązaniem jakiegoś problemu.

To pomysł z czasów, gdy nie rozumiano mechaniki rządzącej ruchem samochodowym (mechanika materiałów sypkich). Jej JEDYNYMI skutkami będzie zwiększenie ruchu-zwiększenie suburbanizacji-permanentne zakorkowanie III ramy i tym samym miasta, które będzie musiało pomieścić odpływające z zakorkowanej III ramy samochody. W mieście nie zmieni się nic, albo się pogorszy. Konsekwencjami będą też zwiększenie deficytu transportu publicznego oraz opóźnienie rewitalizacji, gdyż przedłużona zostanie “nadzieja”, że miasto może udźwignąć obecną intensywność używania samochodu, gdy celem powinno być dostosowanie struktury miasta do zmniejszenia potrzeby użycia samochodu.

Jak to już wiele razy powiedziano – i przyznali to jej zwolennicy ramy – funkcjonowanie III ramy nie przyniosłoby korzyści mieszkańcom miasta, a tylko powiatu, w sporej mierze kosztem miasta. A pamiętać trzeba o ogromnych kosztach utrzymania dróg, z czego na obiekty inżynieryjne przyjmuje się do 2-3% wartości utrzymania rocznie.

Co ma sens:
– w perspektywie 20-30 lat, to uczynić na III ramę pierścieniem ulic klasy G, z 2 jezdniami, 2 pasami, ale to i tak dopiero po nadrobieniu zaległości zaniechanych za Grobelnego – rozwój sieci tramwajowej o 25-30 km w tym 3 km w centrum i 3 km dla dokończenia II ramy tramwajowej na północy dla zwiększenia pojemności sieciowej, stworzeniu siatki kolei miejskiej o takcie do 20 min z nowymi stacjami węzłowymi, wykształceniu przestrzeni dla powierzchni biurowych nie tylko w centrum, ale wokół śródmieścia na węzłach z siecią tramwajową i kolejową.
– w perspektywie 10 lat (i tylko za pieniądze NIEmiejskie) zbudowanie mostu na Dębinie i przejazdu na wschodzie, z tym że nie przez Browarną, a po wschodniej stronie torów, czyli swarzędzkiej.

Poznań ma za to “BOGATE” potrzeby pomocy w inwestycje transportowe ze strony rządu na najbliższe 20 lat, dalece ważniejsze od III ramy.
Wymienię 4 podstawowe:
– dokończenie obwodnicy Poznania – od S-11 przez Złotniki-Morasko-Czerwonak-Paczkowo do S-5. Nie ma innego sposobu na rozwiązanie problemu transportowego północnego Poznania. Zmniejszenie ruchu w mieście mierzone iloczynem pojazdów i pokonywanych kilometrów uzyskane dzięki tej obwodnicy z kapelusza szacuję na powyżej 5%.
– stworzenie siatki połączeń PZ z Poznaniem, czyli kolej kursująca jak tramwaj przez miasto z jednego końca na drugi w regularnym takcie, wpierw 30 min, potem 20 albo 15 min wraz z nowymi stacjami umożliwiającymi powiązanie z MPK (Hetmańska, Łazarz-Wilda, Poznań Centrum koło Kaponiery, Kościelna, Niestachowska, Ostrów Tumski, Zawady), co wymaga bardzo kosztownej przebudowy torowisk od Hetmańskiej do Poznania Wschód i Niestachowskiej, szczególnie. dodatkowego toru albo i dwóch)
– wyprowadzki lotniska taktycznego z Krzesin i dokończenia planów z 1994 roku poprzez przenosiny lotniska cywilnego z Ławicy. W ten sposób też miasto stanie się właścicielem setek hektarów na Ławicy na budownictwo komunalne.
– rozbudowa sieci tramwajowej minimalnie o 30 km oraz dobudowy sieci tramwajowej do gmin poznańskiego Lubonia i (kolejowej albo tramwajowej) Tarnowa Podgórnego.

Jest dzisiaj jedynie jedna grupa interesariuszy, którzy trwale skorzystają na nawet pomyśle werbalnym finansowania III ramy – to ludzie, którzy zakupili tanio grunty w PZ z zamysłem dzielenia na działki budowlane, gdyż znów ożywi się na trochę przygasający coraz bardziej popyt oraz ci którzy kupili grunty wokół jej pierścienia, teraz znajdą kogoś naiwnego, kto te grunty kupi. Takie działanie to nic nowego.

Znam dwa przykłady miast, gdzie urzędnicy i politycy byli stawiani pod pręgierzem oskarżeń o korupcję za to, że przywracali pomysł o budowie tych obwodnic wewnątrz miejskich, z których nic nie wychodziło ostatecznie, ale lokalny inwestor gruntowy sprzedał korporacji grunt, a korporacja przełknęła złorzecząc na zmienność polityków. To wszystko historia rozwoju miast turbulentnych lat 70 i 80.

Dlatego mam nadzieję, że członkowie PiS, którzy uczestniczyli w projekcie MyPoznaniacy i podpisali się pod programem wyborczym (Tadeusz Dziuba, Adam Pawlik), którego powstawanie koordynowałem będą aktywnie torpedować pomysł cofnięcia nas na dekady w rozwoju.

Włodzimierz Nowak

III rama komunikacyjna - projekt

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Komentarze (7)

  1. Kończcie III ramę ile mają czekać na nią mieszkańcy Antoninka i Osiedla Warszawskiego. Nasze ulice niejednokrotnie pieszojezdnie rozjeżdżane są przez ciężkie samochody. Radni w Antoninku nie mają żadnych argumentów i dlatego chcemy referendum w tej sprawie

  2. Nowak żyje w innej rzeczywistości. A tu jest polska rzeczywistość. Samochód jest i będzie podstawowym środkiem transportu, za wyjątkiem wjeżdżania do centrum miasta i parkowania w nim. Przyczyną są zbyt wysokie koszty parkowania.
    Znienawidzone przez niego PZ-ty przywożą do Poznania pieniądze – o tym zapomina.
    Jednak zbawieniem dla Poznania są silne gminy powiatu poznańskiego, bo właśnie dzięki temu aglomeracja rośnie w siłę, bo to właśnie pod Poznaniem powstają coraz lepszej jakości miejsca pracy, bo to właśnie w aglomeracji następuje rozwój przemysłu. Bo to dzięki aglomeracji firmy wynoszące się z miasta przenoszą się kilkanaście kilometrów dalej, a nie do innej aglomeracji.

  3. Pomysł by zabić Lasek Marceliński fragmentem trzeciej ramy uważam za skandaliczny!!!
    Będziemy bronić lasku do końca świata!

  4. Cytat z wypowiedzi W. Nowaka “celem powinno być dostosowanie struktury miasta do zmniejszenia potrzeby użycia samochodu” BRAWO:(, a może zniszczyć wszystkie samochody. Skandal i jednostronne spojrzenie na sprawę. Brak konkretnych argumentów, jak zwykle lanie wody:(

  5. Jako mieszkaniec Antoninka apeluję do władz: KONIECZNA JEST BUDOWA III RAMY bo z roku na rok korki zarówno na ul. Warszawskiej jak i Browarnej zabierają nam spory procent życia. Dojazd na Piątkowo to dramat zarówno Lechicką jak i Warszawską. Nawet na Rataje w szczycie przejazd zajmuje ponad 30 minut. Stojąc w korkach generujemy smog, zużywamy mnóstwo paliwa i blokujemy niepotrzebnie dojazd do centrum. III rama pomogłaby wszystkim mieszkańcom Poznania. Zainwestowano w nią mnóstwo czasu i pieniędzy na jej projektowanie i trzeba konsekwentnie realizować plany jej budowy. Pan Włodzimierz Nowak nie jest mieszkańcem Antoninka i jego debilny pomysł aby zrezygnować z III ramy uderzy w nas mieszkańców boleśnie. Rada Osiedla powinna walczyć w naszym imieniu o powstanie ramy w jak najszybszym terminie.

  6. Uwazam, ze drogi obudowane ekranami i lasem( tak jak w berlinie) wcale nie “zaburzają terenów zielonych. 50metrów od drogi w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z jej obecnosci (nie słyszymy jej i nie widzimy). A juz na pewno nie jest to problem w Antoninku. O lasku marcelińskim mozna jeszcze ewentualnie pogadac

Lepszykomentarz